niedziela, 11 kwietnia 2010

Łaty

Ty, coś ci fajnie syczy z koła...

Ściągamy koło, oponę, wyciągamy dętkę, szlifujemy papierem, nakładamy klej, czekamy 10min, nakładamy łatkę, ściskamy przez kilka minut, zakładamy dętkę, oponę, pompujemy?

Nie, Wojtek wyciąga samoprzylepne łatki Parktool'a, po kilku szlifach wystarczy nakleić taśmę i gotowe.




'Test' na napieraj.pl: KLIK

Do tej pory woziłem łatki Author'a, ale są zrobione z pianki i kiepsko trzymają powietrze.

Sakwiarzowi to nie potrzebne? A pamiętasz ten pociąg, na który przez kapcia spóźniłeś się 5min? ;) Przyda się też na treningi i na krótkie wyprawy 'na lekko'.

6 komentarzy:

  1. Dzięki za fajny link.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej! Czekam na wpis odnośnie ostatniego wypadu. Ciekawi mnie co ze sobą zabrałeś, ile bagaż ważył i jak go rozmieściłeś na rowerze, jak nocowałeś, co jadłeś, ile Cię wyniosło itd. :)
    Pozdr, RafalB

    OdpowiedzUsuń
  3. Apostrofy wyłącznie między samogłoskami! Unikniesz w ten sposób ogromnej większości błędów związanych z użyciem tego znaczka.

    OdpowiedzUsuń
  4. Co za lekko to niezdrowo. Puściły. Po kilku miesiącach od przylepienia. Inspekcja pod wodą pokazała mikro-dziurkę w samym środku łatki...

    OdpowiedzUsuń
  5. Janek, tzn. w środku łaty miałeś dziurę dokładnie nad starą dziurą w dętce? Jak to możliwe? Może miałeś coś ostrego w dętce. Autor bloga użył może już tego?

    OdpowiedzUsuń
  6. Używam ich od tamtego czasu i nie mam im nic do zarzucenia, znajomi również.

    OdpowiedzUsuń