sobota, 6 lutego 2010

lampki rowerowe

Na ostatniej wyprawie miałem ciężką latarkę z dwoma aku li-on (200g), tylną lampę rowerową (70g) i do tego dwie podróbki Sigma Micro.




Test Sigma Micro: LINK

Latarki nie użyłem ani razu, bo świeciła za mocno, a tylną rowerową woziłem w sakwie, bo nie jeździłem po ciemku...

Sigma Micro kosztuje 35zł/szt, moja podróba 12zł/szt z wysyłką, waży 19g, jest zasilana z dwóch zegarkowych baterii litowych i daje dostatecznie dużo światła do 'pracy' w obozie albo spisania notatek.

Latarka i lampa rowerowa zostają w domu, 270g w dół.

6 komentarzy:

  1. hmm tak obserwuje to podsumowanie po prawej. Na początku było chyba: "9 xxx g" potem "6 xxx g"
    a teraz "x xxx g" :D

    OdpowiedzUsuń
  2. za często się zmienia, wacha się między 5 xxx i 6 xxx ;]

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta lampka podróba to może z dealextreme?

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak, ale niestety już są niedostępne.

    OdpowiedzUsuń
  5. Teraz są inne jakieś: http://www.dealextreme.com/details.dx/sku.13339
    Jak oceniasz te swoje? Widać je w ogóle w nocy :) ?

    OdpowiedzUsuń
  6. Moje widać kiepsko, bo mają dodatkową szybkę, te mogą być trochę lepsze. Nadają się tylko na lampki awaryjne, żeby nikt się nie czepiał, że ich nie masz. Podczas zmierzchu kierowcy i tak cię widzą, a pan policjant jest zadowolony, bo masz światełko ;]

    OdpowiedzUsuń