środa, 11 listopada 2009

Turystyczne sposoby - Tomasz Pluciński


Taka minimalizacja potrzeb z reguły nie jest rozumiana przez otoczenie. Jeden ze znajomych zabrał kiedyś na spływ kajakowy komplet czterech solidnych kubków porcelanowych dla dwóch osób, inny zabierał po trzy ręczniki: do twarzy, do nóg oraz "do reszty", Że nie wypomnę owych deseczek do krajania chleba, maszynek do otwierania konserw; inny zaś na wycieczkę rowerową zabierał obowiązkowo spore imadełko oraz dwie szczotki druciane. Może to ich sprawa, ale np. na rowerze taki towarzysz staje się po prostu nieruchliwy, ciągle oponuje przed jakimikolwiek zmianami, a codzienne składanie owych niezliczonych rzeczy trwa godzinami. A to już przestaje być dla mnie tak zupełnie obojętne.
Więcej tutaj:


Turystyczne sposoby

Dwa inne linki:

adventurecycling.org/features/ultralightpackinglist

arnes.si/~ikovse/weight

aard:
Facet (ten drugi) jest po prostu niesamowity! Wiecie dlaczego gość pierze ubrania na wyprawie? Nie dlatego, żeby były czyste, tylko dlatego, że rzeczy przepocone czy zapylone od jazdy są... cięższe!!

:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz